Jeśli nocą przy pełni księżyca usłyszysz: uhuuu..... skrzydlatej Sowy, znajdziesz się sam na szlaku swej drogi, ktoś zawoła Cię z zarośli.... – NIE ODPOWIADAJ! To może być (...) - jeśli zareagujesz, Ona zabierze Ci DUSZĘ.
GDZIEŚ POMIĘDZY FANTAZJĄ, A RZECZYWISTOŚCIĄ ISTNIEJE MÓJ ŚWIAT. FURTKA DO TEGO ZACZAROWANEGO OBSZARU ZAWSZE STOI OTWOREM, ALE TYLKO NIEWIELU CHCE LUB POTRAFI SIĘ TU DOSTAĆ...
nadchodzi czas .... Anna i Tomasz Miłość mi wszystko wyjaśniła,
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
Gdy będzie wam trudno, gdy będziecie w życiu przeżywać jakieś niepowodzenie, czy zawód, niech myśl wasza biegnie ku Chrystusowi, który was miłuje, który jest wiernym towarzyszem i który pomaga przetrwać każdą trudność.— Jan Paweł II (Karol Wojtyła) "Musicie być silni miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystko przetrzyma, tą miłością, która nigdy nie zawiedzie." Jan Paweł II "Dotąd dwoje choć jeszcze nie jedno. Odtąd jedno choć nadal dwoje." Karol Wojtyła 30.04.2011r Anna i Tomasz 2 razy Wojciech Karolina i Jerzy mnie aż trudno w to uwierzyć
Mali włóczędzy tego świata, zostawcie w moich słowach ślady swych stóp... wyhukała sowa na wyspie: 2010-07-26 14:43:24 skomentuj (0)
Tak ... minęło już kilkanaście dni, nie mogłam sobie wymarzyć lepszego miejsca, lepszego czasu - na takie wyznanie, zapytanie. Pamiętam dokladnie ten słodki uśmiech, te lekkie zmieszanie i ciche zapytanie: - Czy mogę zadać Ci pytanie? Cisza.... ( w tle śpiew 80 tysiaca młodych ludzi zebranych na polach Lednickich). Przypuszczałam intuicyjnie - cóż to będzie za pytanie - chciałam wyprzedzić - krzycząć: - TAK! (jednak stojąc tak - czekałam również w milczeniu - choć odpowiedź już cisnęła się do ust). Cisza... 06.06.2010r. około godziny 2:00 na Polach Lednickich Tomasz wypowiedział te słowa: - Czy zostaniesz moją żoną? Uśmiechnęłam się - Tak P.S. Tutaj zacytuję Tomasza - co mnie urzekło, a co dla redaktorów tygodnika "Idziemy" nie miało większego znaczenia. Coś co pewnie nam będzie przypominać tą cudowną chwilę - możliwe, że jedną z najpiękniejszych w życiu. "Wśród pieśni, które towarzyszyły wyjściu w drogę powrotną śpiewano: jesteście przyjaciółmi powiedział Pan, jeżeli czynicie, co przykazałem wam. Ile osób z tego wielotysięcznego tłumu zapamięta słowa głoszone 5 czerwca w miejscu narodzin chrześcijaństwa w Polsce? Nie wiem, ale napisałem to, aby je przypominać i samemu pamiętać. T.D. "
Mali włóczędzy tego świata, zostawcie w moich słowach ślady swych stóp... wyhukała sowa na wyspie: 2010-06-28 22:14:42 skomentuj (0)
13. marca 2010 Jeszcze się ręka trzęsie, jeszcze serce mocniej bije. Ale udało się. Jestem. Bardziej dzięki dobroci ludzkiej, życzliwości i zrozumieniu, niż własnym chęciom oraz nogom, choć i one były niezbędne w tej drodze. Za to jak zwykle umysł obciążał. Biegł do przodu, szukał przyszłej chwili, co złe wcale nie jest, lecz w istocie spowalnia ciało. Odciąga od tego, co w danej chwili ważne, co powinno jednoczyć ciało, ducha, uczucia, no i jego samego – umysł. Jedność w drodze do celu. Jest czas na myślenie, na wybieganie, lecz gdy przychodzi działać, ta praca rozumu winna być podporządkowana ciału, być niemal automatyczna, wpisana w mięśnie. Zresztą nie ma co się już nad tym rozwodzić. Udało się. Zdążyłem. Teraz na horyzoncie jest cel. Skończyłem pisanie, pora żyć tą chwilą. (A choć żadne słowo nie pojawiło się o człowieku życzliwym, to jestem mu wdzięczny). T.D
Mali włóczędzy tego świata, zostawcie w moich słowach ślady swych stóp... wyhukała sowa na wyspie: 2010-03-13 17:28:23 skomentuj (0)
Jego Tajemnica 08.02.2010r – zabito we mnie Boga. Pozostała w dłoniach Święta Księga. Jam uczeń Twój – czekam na Zmartwychwstanie.
Mali włóczędzy tego świata, zostawcie w moich słowach ślady swych stóp... wyhukała sowa na wyspie: 2010-02-10 16:38:16 skomentuj (0)
brak wiadomości ... cisza... Przytoczę cytaty, które przeczytałam w gazecie w drodze pociągiem ostatniej niedzieli: "Kat i ofiara - pisał Marek Edelman upodabniają się do siebie. Ofiara kryje się pod murem, ale jeśli wewnątrz zostało jej choć trochę siły, by się katu przeciwstawić, to moża sama stać się katem, dotychczasowego kata zmieniając w ofiarę." "Człowiek to zły wynalazek. łatwo jest nienawidzieć, a bardzo trudno kochać". Maciej Zięba - dominikanin przytoczył: " Newton odkrył, że dwa ciała raz popchnięte będą się poruszały równolegle. Natomiast w fizyce duchowej przestszeni jest inaczej. Jeśli nie wykonuje się stałej pracy, to dwa bliskie sobie ciała nieuchronnie się od siebie oddalają." spoglądałam na ekranik telefonu - pustka, brak wiadomości, brak sygnału, brak ... powracały wspomnienia - lgnie się do człowieka, który nie potrafi okazać uczuć. Nie tak, potrafi okazać - ale te uczucia skierowane są zawsze dla innych, ja pozostaję z tyłu - niejako tuż obok, ale zawsze z tyłu, zawsze to ja czekam, zawsze ostatnia, a przecież najbliżej. Ile warta jest taka pusta obecnośc drugiego człowieka, który jest obok, ale z uczuciami gdziej daleko... - powoli rodzi się rozdrażnienie, podejrzliwość, żal, smutek. Z czasem jesli nawet są starania - nie są już dostrzegalne, wyczuwalne - obojętność. Serca się pytam: - którą drogą iść? Wybierając tą, w której obecnie trwam - jestem obok człowieka, samotnie stąpam po ziemi, ale mam poczucie, że przy mnie jest ktoś, tak... wiem.... ktoś bez uczuć. A ja czuję jedno... oddalam się od Boga, okłamując siebie uważam, że może coś się zmieni, coś się stanie - co nie ma prawa stać się bez wiary - doskonale to wiem! Nie pierwszy raz tak boli - to nie pierwszy raz to rozdarcie w sercu czuję. Okłamuję siebie, okłamuję drugiego człowieka, a najgorsze w tym wszystkim jest - że powrtót do Domu Ojca - z każdym dniej staje się trudniejszy. Wybierając tą drugą drogę, którą chciałabym iść z podniesioną głową w obecnej sytuacji będzie ciężko... coraz ciężej, z każdym rokiem ciężej jest stąpać po ziemi samotnie. Samotność mi doskwiera, chociaż z drugiej strony wtencas odczuwam obecność bożej miłości. Czuję pustkę - pustkę ludzką - jednak wiem, że może ona zostać zawsze napełniona. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Dwie drogi - ja nie potrafię wybrać - w kkażdym dniu staję, miotam się: którą drogą dzisiaj iść? Idąc pierwszą - źle mi jest, bo oddalam się od Boga, idąc drugą - równie źle, bo oddalam się od człowieka. - Słyszę głos wewnętrzny: - trzeba wybrać - należy jak najszybciej podjąc decyzję. Brak mi odwagi! Brak mi odwagi! Brak mi odwagi! - Moje myśli obecnie krążą w kierunku Izraela, tydzien temu przecież byłam pewna - ze łazami w oczach szeptałam jak Piotr: - Panie Ty wszystko wiesz, TY wiesz, że Cię kocham! Co się ze mną dzieje? A wczoraj - ktoś podjął decyzję za mnie - powinnam dziękować - a ja czuję żal, smutek, rozgoryczenie, jak ciężko podnieśc się z upadku, gdy ktoś wydawałoby się bliski mówi Ci: - To koniec! Nie pasujemy do siebie! Powinnam poczuć ulgę - bo ktoś potrafił podjąc decyzję, która pewnie jest trafna dla mnie dla drugiego człowieka i dla Boga. Uczucie, które obecnie czuję to: zwątpienie w siebie, wątpię w swoje szczęście bycia z drugim człowiekiem. Nie mam już siły miotać się między Bogiem, a człowiekiem. Cisza...
Mali włóczędzy tego świata, zostawcie w moich słowach ślady swych stóp... wyhukała sowa na wyspie: 2009-10-12 19:18:44 skomentuj (1)
ja pierdziu! "... wczoraj urodziliśmy syna!" - takie słowa przemknęły mi przed oczyma tuż przed spaniem. Wiele pojawiających się myśli, których końca człowiek nigdy nie złapie. Przecież wszystko całkowicie inaczej mogło się potoczyć. Jest dobrze, tak jak jest. Chyba niespodziewanie, nieświadomie - Ktoś podzielił się swoim szcześciem ze mną. Proszę jak mało potrzeba - wystarczy 1 sms. W sercu jedynie taka pieśń mi gra: "aby syn znalazł sobie "buty do pary" i tak jak my jakiś czas temu - zakochał się w Tatrach. Wszak trasa przez Jaworzynę stale nie zdobyta - czeka.
Mali włóczędzy tego świata, zostawcie w moich słowach ślady swych stóp... wyhukała sowa na wyspie: 2009-06-01 22:12:05 skomentuj (0)
|
|
|||||||
"MĄDROŚĆ tego Świata jest głupstwem u Boga. Jeśli ktoś spośród Was mniema, że jest mądrym na tym Świecie, niech się stanie głupcem, by posiadł MĄDROŚĆ" [1Kor 3,18]